Początki mojej Kolekcji to rok 1992.Miałem wtedy pięć lat i dużo kolorowych zabawek na baterie. Gdy kolorowe źródła już się zużyły, wcale nie miałem ochoty pozbywać się ich-przechowywałem je tajnie w torbie plastikowej. Niestety któregoś dnia moja mama odkryła torbę i wyrzuciła ją do śmieci wraz z cenną dla mnie zawartością. Wśród tych baterii był "paluszek" alkaliczny SANYO z serii NEW ALKALINE. Polowałem na nią przez kilka lat. Tak właśnie zaczął się pierwszy etap mojej Kolekcji.

Następnym ważnym wydarzeniem były moje siódme urodziny w 1993 roku-dostałem wtedy od Dziadka i Babci radiomagnetofon SANYO, bardzo rzadki model, krótko produkowany-MS-44F. Powszechnie wiadomo, że do takiej "elektronicznej zabawki" potrzebne są baterie. Do tego właśnie radiomagnetofonu wchodzą cztery baterie R6, LR6 lub zgodne. Nigdy nie kupowałem dwa razy takich samych baterii. Za każdym razem znajdowałem różne "dziwolągi" np. podczas gdy odwiedziłem Słowację. Trwało to przez kilka kolejnych lat aż do roku 1996.

Trudno dokładnie ustalić dzień, kiedy zacząłem zbierać baterie, bo był to kilkuletni proces. Jednak "oficjalna" data rozpoczęcia mojej Kolekcji to sierpień 1996 roku. W czasie pobytu w Danii, a dokładnie w jej stolicy-Kopenhadze. Muszę przyznać, że było tam sporo różnych baterii, które kupiłem i przywiozłem ze sobą do Polski. Jedną z baterii którą "dorwałem" w Kopenhadze była tak poszukiwana przez lata Sanyo. W pilocie hotelowego telewizora znalazłem baterię SANYO NEW ALKALINE LR03 MADE IN JAPAN, o "rozmiar" mniejszą niż ta która została usunięta z torbą. Niestety, jeszcze wtedy kupienie takiej baterii nie było łatwe(w tej chwili, w Warszawie baterie LR03/R03 można kupić w prawie każdym kiosku).Gdy nie znalazłem w Kopenhadze odpowiedniej baterii, a te z pilota były potrzebne mi były do Kolekcji, nie pozostało mi nic innego jak "gwizdnąć" baterie z pilota. Obsługa hotelu była zmuszona kupić nowe baterie do pilota, po moim wyjeździe, gdyż bez źródła zasilania jakim są baterie, to urządzenie działać nie może.

Jesienią tego samego roku zaczął się dla mojej Kolekcji bardzo trudny okres. Wymyśliłem sobie, że muszę skonstruować pojazd, którym moje baterie będą jeździły. Pierwotnie miał być to mój plastikowy samochód, ale okazał się zbyt mały(90 baterii to nie byle co!- w każdym razie wtedy na pewno tak myślałem.) Dopiero później znalazłem zielonkawe, plastikowe pudełko do trzymania różnych drobiażdżków. Przymocowałem kółka od plastikowej naczepy przy pomocy bardzo dużej ilości taśmy samoprzylepnej. Ostatnim punktem montażu nowego pojazdu było wywiercenie dziury i przyczepienie sznurka! Jednak z tym problemem poradziłem sobie równie szybko jak z poprzednimi. Jednak konstrukcja tego pojazdu była bardzo nieudana. Taśma często się odklejała, a kółka od plastikowej zabawki, nieprzystosowane do dźwigania takiego ciężaru często odmawiały posłuszeństwa i "odskakiwały". Bateriobus powstał z pomocą Dziadka , który ulepszył mój projekt i złożył z części bardzo dziwny pojazd. Wymienił zupełnie zniszczone już kółka od plastikowej przyczepy, na mocne metalowe kółka od walizki. Po pewnym czasie dorobiliśmy światła przednie, tylne oraz zestaw audio składający się z głośnika od zabawki i odtwarzacza kasetowego.

Na początku gdy baterie "siedziały" w swoim pojeździe i "słuchały" muzyki, był duży problem gdy coś trzeba było wyjąć albo włożyć. Zmieniło się to w 1997 roku. Pewnego dnia, byłem u Dziadka i Babci. Źle się czułem, miałem grypę. Pamiętam, że grypa zaczęła mi się we wtorek, a w sobotę gdy czułem się już lepiej poprosiłem, aby przywieźć mi baterie, które jednak zawsze lubiłem. Mój tata przywiózł pudło i baterie które obijały i przewracały się w czasie transportu. Nie bardzo wiedziałem co można z tym zrobić. Z tego co pamiętam, miałem około 120 sztuk. Na rewelacyjny pomysł wpadła Babcia, ułożyła je na tacy, tak ,że przenoszenie ich nie było problemem. Jednocześnie mogłem widzieć je wszystkie. Tak właśnie powstał projekt pojemników na baterie, używam ich do tej pory. Wcześniej wydawało mi się, że taki sposób przechowywania baterii, czyli "luzem" w Bateriobusie był dobry, teraz widzę, że był bardzo zły. W tym okresie miałem manię wożenia wszystkich baterii w Bateriobusie. Oczywiście w czasie jazdy baterie "podskakiwały" i policzenie ani "dogrzebanie" się do którejś z nich nie było łatwe. Odbywało się to tak, że Bateriobus wraz z całą zawartością przechylałem na bok, aby wszystkie baterie mogły wylecieć. Obijały się o siebie i niszczyły ,ale wtedy wszelkie argumenty "nie" dotyczące ciągłego wożenia baterii nie odnosiły żadnego skutku.

Kolejnym, ważnym wydarzeniem w historii mojej kolekcji było pierwsze zobaczenie wystawy punktu V... w Warszawie, a było to tak: Była pierwsza połowa lipca ,w Warszawie pustki-zostali nieliczni, którzy nie mogli wyjechać. Pamiętam, że szedłem ulicą Puławską, obok  pewnego budynku. W pewnym momencie zwróciłem uwagę, na wystawę wcześniej wspomnianego punktu V... . Stało tam tekturowe pudło z "powrzucanymi" zużytymi bateriami oraz przezroczysty stojak do którego przyklejone były baterie. To co wtedy ujrzałem było dla mnie prawdziwym szokiem-większość z tych baterii widziałem po raz pierwszy w życiu, nie miałem takich w swojej kolekcji. Pierwszą moją myślą była chęć zdobycia za wszelką cenę tych baterii. Niestety, gdy podszedłem do drzwi sklepu okazało się, że były zamknięte. Na drzwiach wisiała jedynie kartka informująca o urlopie wakacyjnym trwającym do poniedziałku. Tak się akurat składało, że już w najbliższą niedzielę wyjechałem nad morze. Gdy ja byłem jeszcze nad morzem, mój tata pojechał na Puławską poprosić o baterie. Rozmawiał z pracującą tam panią. Wybrał kilka baterii z pudła. Następnym ważnym wydarzeniem w mojej Kolekcji była wizyta w V... . Wtedy pierwszy raz spotkałem się z Panią z V... . Wysłuchała mnie, powiedziała, że rozumie moją pasje, bo sama ma córkę w moim wieku. Pokazała mi też pudło z bateriami, z którego "wygrzebałem" następnych kilka egzemplarzy. Gdy poprosiłem o zdjęcie baterii z wystawy [nie sądziłem, że się zgodzi] ,od razu dała klucz od wystawy mojemu tacie, i powiedziała, żeby ją otworzył. Mój tata zaczął się szarpać z trochę zardzewiałą kłódką.Za chwilę przyszła Pani z V... , żeby pomóc nam zdjąć baterie z wystawy. Niestety, odklejenie ich  wcale nie było proste. Pani z V... miała z tym trudności. Dopiero mój tata zdołał je odkleić Podziękowałem, a Pani z V... zaprosiła mnie ponownie. Chociaż od tych wydarzeń minęły już ponad dwa lata, wciąż jestem częstym gościem punktu V... w Warszawie.

We wrześniu, czyli około miesiąc później, baterie przeniosły się do mieszkania na Kabaty. Ja mieszkałem wtedy jeszcze w Natolinie. Wtedy właśnie zaczął się spokojny okres dla moich baterii. Baterie przez kilka miesięcy mieszkały w kufrze w pokoju na podłodze zamknięte na kłódkę. Baterie leżały spokojnie w pojemnikach, nigdzie nie jeździły nikt ich nie przerzucał.17 czerwca 1999 roku przeniosłem się na Kabaty i zaniosłem baterie do garażu. Wtedy kolekcja była dużo mniejsza i bez trudu mieściła się w czerwonych, stojących szafkach, w starych pojemnikach z Bateriobusu. Teraz baterie mieszkają w nowych pojemnikach, w dwóch szafkach stojących czerwonych, jednej stojącej białej i jednej wiszącej czerwonej, z boku. Szafka czerwona wisząca nad szafkami zajmowanymi przez baterie, stanowi zaplecze Kolekcji.

Kolejnym przełomowym wydarzeniach w mojej Kolekcji był sierpień 1999 roku. Ostatnie kilka dni wakacji spędzałem w Krakowie. Któregoś dnia szedłem placem Matejki. Na wystawie punktu fotograficznego ujrzałem kilka baterii, których nie posiadałem w swojej Kolekcji. Jedną z nich była wspomniana wcześniej bateria Sanyo New Alkaline LR6.Wszedłem do sklepu, aby poprosić o wyjęcie tych baterii. Niestety, w tym momencie nie było to możliwe-szef sklepu wyjechał na urlop i zabrał z sobą klucze. Umówiłem się z pracującą tam panią, że po baterie przyjadę w innym terminie. Tak też się stało,2 października 1999 roku zdobyłem kilka niezwykle cennych egzemplarzy, wśród nich Sanyo, które w mojej Kolekcji są do tej pory. 

Kolejnym ważnym wydarzeniem była moja wizyta w siedzibie Gazety Wyborczej, w Warszawie na ulicy Czerskiej. Dnia 30 listopada 2000 roku mój tata wysłał Emila do Gazety Stołecznej do rubryki Kolekcjoner. Tydzień później,7 grudnia zadzwoniła pani z gazety w sprawie mojej kolekcji. Zdziwiłem się, bo osoba się zgadzała, kolekcja, choć nietypowa, też, tylko ja nie wiedziałem o co chodzi. Dopiero tata wyjaśnił mi o co chodzi. * "Później(...)poszedłem(...)do garażu,(...) i wybrałem 27 baterii, które pojadą jutro (8.12.2000 r.) na sesję zdjęciową. Już jest po wszystkim,(...) baterie pozowały do zdjęć razem ze mną. We wtorek pojadę do studia fotograficznego i będą moim " bateriowcom " pstrykać fotki.(...),aby obejrzeć i ewentualnie poprawić materiał i opisać fotki moich malutkich bateryjek.(...).Pani z którą byłem umówiony jest młoda i fajna, pan który robił zdjęcia zresztą też. Pani pytała mnie o różne fajne sprawy związane z moim " wariatkowym..."Później przyszedł pan z aparatem Nikon, z jakimś takim dziwnym, małym obiektywem. Pstrykał bardzo dużo zdjęć-prawdziwa sesja foto. W roli głównej ja i moje baterie. Starałem się być luźny, trzymałem w swojej wielkiej dłoni baterię (...) SANYO NEW ALKALINE LR6 JAPONIA którą "zdobyłem" w pilocie w Kopenhadze. Pani prosiła abym zostawił ich na dłużej. Ja się oczywiście nie zgodziłem (...). Ach! Już po wszystkim! Teraz trzeba tylko poczekać na (...) wynik (...).Najpierw poszedłem do głównej Redakcji Gazety Stołecznej. Panował tam szum i gwar. Pani Krężlewicz wzięła na chwilę moje baterie. Później poszliśmy robić zdjęcia, bateriom oczywiście!. Pan był fajny, a sprzęt pierwsza klasa. Pełno świateł, cyfrowy aparat i komputer. Wszystko poszło bez problemów, gładko i sprawnie. Po zdjęciach poszliśmy do baru, gdzie dałem pani Krężlewicz podpisy do eksponatów (...).Czytałem też wywiad o mnie i bateriach. Świetnie zrobione. Pani powiedziała też, że możliwe jest to abym pojechał do Gniezna. W jakim celu to ja chyba naprawdę nie muszę mówić .Teraz tylko czekać i życzyć sobie żeby wszystko się udało,(...)-szło tak jak do tej pory." 15 grudnia, w sobotę, wstałem wcześnie, co nie zdarza mi się często. Poszedłem do sklepu po Gazetę Wyborczą. To co zobaczyłem na czwartej stronie Supermarketu, w rubryce Kolekcjoner, nie zdziwiło mnie specjalnie. Z gazety patrzyła na mnie twarz, którą dość dobrze znam. W artykule było też kilkanaście zdjęć baterii. Było te same baterie które, w tym czasie leżały w czerwonych szafkach, u mnie w garażu.

Kilka dni później,22 grudnia dostałem paczkę od pana Zimnego z Duracell. Było tam bardzo dużo baterii Duracell, innych z których kilku nie miałem a także bateryjna encyklopedia, CD-ROM, bluza bateryjna, króliczek Duracell, długopis Duracell firmy Parker, breloczek-śrubokręty z logiem Duracell, logo Duracell do przypięcia.

Kolejnych kilka dni później,27 grudnia zgłosiła się do mnie pani Terlikowska z Radia Plus, chciała przeprowadzić ze mną wywiad. Umówiłem się na popołudnie tego samego dnia-miałem trochę wolnego czasu, był to Okres Ferii Świątecznych. Pani Terlikowska miała ze sobą mini disc firmy Sony i mikrofon z logiem Radia Plus. Jak zacząłem opowiadać o swoich bateriach, to nie mogłem skończyć. W sumie nagrane zostało prawie pół godziny. Później rozmawiałem jeszcze chwilę z panią z radia na temat ciekawostek z jej pracy i daty emisji mojego głosu. Wywiad został wyemitowany 3 stycznia 2001 roku w programie "W samo południe", kilka minut po godzinie dwunastej. Żałuję, bo nie mogłem wysłuchać go "na żywo", ale byłem w tym czasie w szkole. Odsłuchałem go sobie później z taśmy magnetofonowej gdy przyszedłem do domu.

*"(...)Długo nie pisałem, a przecież działo się bardzo dużo.(...).Gdy (...) byłem na podwórku, zadzwonił pan Michał Olszański z TV. Pytał czy ja "Wielki Kolekcjoner" zgodziłbym się wystąpić dla programu "Macie co chcecie" TV POLSAT.(...).Ja zgodziłem się od razu. Był tylko problem z terminem, pan chciał kręcić już następnego dnia (14 marca 2001 r.) a we wtorek miałem wyjechać do Gniezna, do fabryki baterii. Proponowałem czwartek po powrocie, ale okazało się, że wtedy będą już montować. Wolałem kręcić "na szybko" niż stracić pierwszą okazję indywidualnego występu w telewizji. Więc jednak umówiliśmy się na następny dzień. Panowie mieli być u mnie w Centrum Bateriologii o godzinie 1600.(...).Około godziny 1545 poszedłem do garażu, żeby odetchnąć ostatni raz przed kręceniem (...).Kilka minut po 16 00 do garażu przyszło trzech panów z ekipy telewizyjnej. Mieli ze sobą wielką, profesjonalną kamerę mojej ulubionej firmy- Sony.(...).I wtedy zaczęło się! Najpierw pan reżyser z panem kamerzystą zastanawiali się co by zrobić aby ten "film" był ciekawy. Pierwsza scena to było układanie szuflad z bateriami.(...) Układałem szuflady, najpierw czerwone, a potem białe. Tę scenę pan Kuba kręcił ze statywu przy otwartych drzwiach garażu. Nigdy nie myślałem, że w telewizji trzeba się tyle napracować i dublować, powtarzać.(...). Ja po tych wszystkich sesjach zdjęciowych, wywiadach radiowych i występach telewizyjnych już wiem, że tylko niewielka część pracy ukaże się publicznie. Lamp była niesamowita ilość. Oczywiście musiałem ze dwa razy powtarzać, bo nie od razu zrozumiałem o co chodzi. Miałem też nie patrzeć się w kamerę, tylko w bok. Kręciliśmy też powtórkę, czyli dubel. Pan Kuba gdy kręciliśmy mówił: "Przygotowanie do ujęcia...proszę"! Następna scena to było układanie szuflad do szafek. Oczywiście w czasie kręcenia musiałem się szarpać z szufladami. Powtarzaliśmy to kilka razy. Później pan Kuba poprosił mnie o szybkie włożenie szuflady R03/LR03. To samo zrobiliśmy z bateriami R20/LR20. Później nadszedł najtrudniejszy moment zdjęć-moja wypowiedź. Wcześniej panowie poprosili mnie o wyjęcie kilku szuflad, wybrałem białe bo są lżejsze.(...) Jak już wspomniałem później był bardzo trudny moment. Kilkanaście razy powtarzałem dany tekst, myliłem się, przedłużałem. Na "planie" było bardzo gorąco i zasychało mi w gardle. Później na szczęście było kręcenie samych baterii. Pan kamerzysta z panem reżyserem ustawili kilka baterii na blacie szafki. Nie wiem dokładnie jak to kręcili, bo wyszedłem przed garaż-miałem już tego wszystkiego szczerze dosyć. Nie trwało to długo, po pewnym czasie panowie zaczęli zwijać kable, pakować sprzęt. Później pożegnali się i odjechali spod Centrum Bateriologii. Następnego dnia mogłem wreszcie zabrać się za porządkowanie "planu filmowego". Trochę czasu mi to zajęło, bo baterie były w niemałym bałaganie wynikającym nie tylko z kręcenia.(...) .Wreszcie wszystko posprawdzałem, zgadzało się! Po południu byłem już gotowy do wyjazdu do Gniezna. Przyjechałem wieczorem, trochę czasu zajęło mi znalezienie hotelu.

Następnego dnia rano (środa,14 marca 2001 r.) pojechałem (...) na ulicę Słoneczną. Jest to przemysłowa dzielnica Gniezna, kiedyś pola, a teraz ogromne hale produkcyjne i magazyny. Gdy podjechałem pod bramę, oczom mym ukazał się ładny, długi, jednopiętrowy budynek z bardzo dużym, srebrnym napisem: "PHILIPS MATSUSHITA BATTERY POLAND S.A". Pani z ochrony zaprowadziła mnie na pierwsze piętro. *#"Gdy tylko znalazłem się wewnątrz, dostrzegłem niesamowity porządek i czystość panujące na terenie i wewnątrz zakładu .Spotkałem się z panią Bonkowską. Rozmawialiśmy przez pewien czas. Opowiedziałem o swojej dosyć oryginalnej pasji. Później pani Bonkowska oprowadziła mnie po halach produkcyjnych. O godzinie 1130 do zakładu przyjechała wycieczka szkolna, z nieodległej Wrześni W Sali Konferencyjnej oglądaliśmy planszę przedstawiającą poszczególne etapy produkcji, baterii R6.Potem obejrzeliśmy krótki film przedstawiający budowę i uroczyste otwarcie zakładu. Wysłuchaliśmy też wykładu pani Bonkowskiej, oczywiście o bateriach.. Później razem z wycieczką szkolną poszliśmy zwiedzać produkcję baterii. Dostałem kilka elementów z których składa się bateria. Są one dla mnie bardzo cenne, nie kupiłbym ich w żadnym sklepie. Zobaczyłem cały proces produkcji baterii cynkowo-węglowych, od etapu wytopu cynku, aż po pakowanie baterii. Widziałem też wielkie, niebieskie pojemniki w których baterie "leżakowały" czekając na wyniki testu anty-wyciekowego. Następnie w Sali Konferencyjnej spotkaliśmy się z Prezesem Firmy Panem Kimura. Pan Prezes bardzo chętnie odpowiadał na nasze pytania, ale przyznam się, że początkowo brakowało nam odwagi, aby je zadawać. Następnie czekała mnie wielka niespodzianka przygotowana przez Pana Prezesa. W laboratorium zakładu miałem okazję własnoręcznie wyprodukować baterię R14.Przyznam się, że odpowiednie włożenie, ubicie miksu oraz założenie separatora wcale nie było łatwe, ręce mi drżały. Bardzo dziękuję Panu z Linii za pomoc w produkcji baterii. Około godziny 1400"moja"bateria zjechała z linii produkcyjnej. Bezpośrednio po produkcji miała parametry:1,600;24;5.9. Później zostałem zaproszony przez Pana Prezesa na krótką rozmowę. Pan Prezes był bardzo ciekawy jak udała się zrobiona przeze mnie bateria. Własnoręcznie sprawdził jej jakość i parametry, okazały się bardzo dobre. Dla mnie ta bateria jest bardzo cenna, gdyż jest jedynym takim egzemplarzem na świecie. Nie posiada metal jacketu, czyli koszulki metalowej, na której umieszcza się znak handlowy i informacje. Od Pana Prezesa dostałem też limitowaną serię baterii Panasonic i National ze wszystkich fabryk Matsushita na świecie oraz 10 baterii LR6 z emblematami japońskich drużyn piłki nożnej."

Chociaż od mojej wizyty w fabryce baterii minęły ponad dwa lata , nadal świetnie pamiętam świetnie wiele szczegółów. Od tego czasu doszło mi też wiele egzemplarzy do Kolekcji. Wtedy miałem 969 sztuk., a teraz mam ponad 1600. 

 

 

 

Historia powstawania tej strony www:

06-08.2003-Zakładam e-maila i konto www. Testowa wersja strony.

07.08.2003-Udało mi się wgrać pliki z dysku CD-ROM na serwer. Mam problemy ze ścieżkami dostępu plików.

08.08.2003-Po kilku godzinach ciężkiej pracy problem nieprawidłowych hiperłączy został rozwiązany. Przyczyną były niedozwolone w nazwach polskie znaki.

29.08.2003r.-Strona działa, ale jest jeszcze niekompletna.

30.08.2003r-Wgrywam kolejne cząstki strony m.in. „Polsat” i „Film o centrum”. Brak wolnego miejsca na serwerze.

18.10.2003r.-Decyduję się na rozszerzenie konta do płatnej wersji z 25 MB.

21.10.2003r.-Otrzymałem potwierdzenie zapłaty i zwiększenia ilości miejsca na koncie.

24.10.2003-Wgrywam kolejne aktualizacje np. ”Wywiad radiowy”.

10.11.2003-dorzucam licznik na stronie głównej i dział "Nowość"

18.11.2003-dorzucam jedną bateryjkę do nowości i skrót do opisu programu "Macie co chcecie"

14.12.2003-zmieniam stronę główną na wystrój świąteczny

01.01.2004-zmieniam eksponaty w dziale "Nowość" z listopada na grudzień (trochę późno prawda?)

07.01.2004-powracam do zwyczajnego wyglądu strony głównej

22.01.2004-poprawiam jakość zdjęć w dziale "Fotogaleria" ( jak zasugerował mi to Mikołaj)

31.01.2004-wprowadzam styczniową "Nowość"

16.02.2004-wprowadzam "Nowość" z lutego

02.03.2004-ostatnie poprawki do "Nowość" i dwie nowe, zdobyte już w marcu oraz wstawiam "Wzrost baterii w 2004 roku"

05.03.2004-kolejne 11 baterii wstawione do działu "Nowość" modyfikacja i aktualizacja "Wzrost baterii w 2004 roku"

11,03,2004-wkładam dwie kolejne baterie, od Chyloszczaka do działu "Nowość", modyfikuję dział "Wzrost baterii w 2004 roku"

12.03.2004-te same czynności co wczoraj, otrzymałem dwie kolejne bateryjki-od Chyloszczaka oczywiście

23.03.2004-kolejny eksponat zawdzięczam Chyloszczakowi

08.04.2004-wkładam pierwszą baterię zdobytą w kwietniu!

31.04.2003-wrzucam baterie, które zdobyłem w kwietniu (z powodu awarii komputera nie mogłem zrobić tego wcześniej), modyfikuję dział "Wzrost baterii w 2004 roku", dodaję informacje do działu "Ciekawostki" oraz umieszczam okienko reklamowe-przygotowanie do uruchomienia sklepu internetowego.

23.05.2004-dodaję baterie dorzucone w maju do działu "Nowość"

20.06.2004-aktualizuje dział "Nowość" bateriami dołożonymi w czerwcu

24.06.2004-dodaję informacje do działu "Ciekawostki" oraz jedną do działu "Nowość" .Wprowadzam dane ,z opóźnieniem-z powodów technicznych niezależnych ode mnie, do Internetu 

05.07.2004-Do działu "Nowość" dodaję jedną zaległą baterię zdobytą w czerwcu, oraz dwie przyjęte już w lipcu.

19.07.2004-do działu "Nowość" wprowadzam jedną zaległą baterię

20.07.2004-do działu "Nowość" wprowadzam dwie baterie które zdobyłem dzisiaj

02.08.2004-do działu "Nowość" wprowadzam nowe baterie zdobyte w lipcu i w sierpniu

06.08.2004-do działu "Nowość" wprowadzam nowe baterie zdobyte w sierpniu

05.09.2004-modyfikuję stronę: dodaję Księgę Gości, menu multimedialne (Film o centrum, Wywiad radiowy oraz Polsat- Macie co chcecie), zmieniam podkład dźwiękowy na stronie głównej oraz dodaję pięć nowych baterii zdobytych we wrześniu.

12.09.2004-wprowadzam wiele nowych baterii do działu "Nowość"

29.09.2004-w dziale "Nowość" umieszczam trzy nowe baterie

30.09.2004-do działu "Nowość" wpisuję baterię zdobytą dzisiaj

14.10.2004-do działu "Nowość" wprowadzam siedem baterii zdobytych w październiku i modyfikuję opis jednego działu na stronie głównej

28.11.2004-do działu "Nowość" wprowadzam trochę baterii zdobytych w listopadzie

11.12.2004-do działu "Nowość" wprowadzam kilkanaście baterii zdobytych w grudniu

23.12.2004-do działu "Nowość" wprowadzam kilka nowych baterii i zmieniam układ strony głównej na wygląd świąteczny

31.12.2004-do działu "Nowość" wprowadzam, ostatnią w 2004 roku, baterię

08.01.2005-zmieniam wystrój świąteczny strony głównej na wygląd standardowy.

09.01.2005-zmieniam zdjęcia w dziale "Zdjęcia baterii" na większe, aktualne

13.01.2005-aktualizuję dział "To trzeba zobaczyć" i dodaję 6 baterii do działu "Nowość "zdobyte już w styczniu, dodaję wykres "Przyjęte w 2005 roku"

31.01.2005-dodaję 5 baterii zdobytych w styczniu do działu "Nowość"

10.02.2005-dodaję 13 baterii zdobytych w lutym do działu "Nowość"

 11.02.2005-dodaję 2 baterie zdobyte dzisiaj do działu "Nowość"

19.02.2005-zmieniam układ linków na stronie głównej oraz dodaję 29 baterii do działu "Nowość"

27.02.2005-dokładam jedną baterię zdobytą w lutym do działu "Nowość"

02.03.2005-dokładam 10 baterii zdobytych w lutym do działu "Nowość"

07.04.2005-wstawiam liczniki na strony poszczególnych działów oraz licznik pobytu na stronie głównej

08.04.2005-wprowadzam wyświetlanie aktualnej godziny w pasku zadań przeglądarki oraz na wszystkich stronach umieszczam zabezpieczenia przed kopiowaniem

09.04.2005-wprowadzam 11 baterii zdobytych w kwietniu do działu "Nowość"

16.04.2005-wprowadzam 4 baterie zdobyte w kwietniu do działu "Nowość"

17.04.2005-modyfikuję liczniki na stronach działów oraz dodaję nowe. Wartości wszystkich liczników zostały wyzerowane z przyczyn technicznych. O godzinie 1600 działanie liczników zostało wznowione

02.05.2005-dokładam jedną baterię zdobytą w kwietniu do działu "Nowość"

16.05.2005-aktualizuję dział "Nowość" dodając 13 baterii zdobytych w maju

23.05.2005-dodaję 12 baterii zdobytych w maju do działu "Nowość", modyfikacja i aktualizacja "Przyjęte w 2005"

26.5.2005-modyfikacja systemu liczników strony

28.05.2005-dodaję jedną baterię zdobytą w maju do działu "Nowość" aktualizacja "Przyjęte w 2005"

21.06.2005-wprowadzam baterie zdobyte w czerwcu do działu "Nowość"

15.08.2005-wprowadzam baterie zdobyte w lipcu do działu "Nowość"

20.09.2005-zakończenie procesu modyfikacji zarządzania systemem stron (nowa Księga Gości, ankiety, komentarze, uruchomienie domeny mojebaterie. prv.pl  statystyki odwiedzin), wprowadzam baterie zdobyte w sierpniu do działu "Nowość"

30.09.2005-wprowadzam baterie zdobyte we wrześniu do działu "Nowość"

01.10.2005-dodaję klikomierze do wybranych linków na stronie

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 *-fragmenty wspomnień pisanych w Centrum Bateriologii

 *#-fragment artykułu, który napisałem do pisma zakładowego "Ogniwo" nr 3/2001 (nr 51)

Linki o kolekcji:

KLUB KOLEKCJONERA - KLUB WSZYSTKICH KOLEKCJONERÓW

RANKING STRON KOLEKCJONERSKICH

ROZBUDOWANY KLUB KOLEKCJONERSKI